Znaczące zmiany na rynku ropy. Ekspert wskazuje na "premię geopolityczną"
"Cena ropy naftowej wzrosła ok. 10 proc. od początku 2026 roku. Ropa Brent notowana jest w okolicach 67 USD za baryłkę i jest to związane przede wszystkim z bardzo dużym ryzykiem geopolitycznym" – powiedział ISBnews Stajniak.
"Premia geopolityczna"
Premia geopolityczna na rynku ropy naftowej może wynosić od 5 do 10 USD za baryłkę i wiąże się przede wszystkim z tym, że Stany Zjednoczone potencjalnie mogłyby uderzyć w Iran ze względu na dalsze prowadzenie prac w sektorze nuklearnym przez to państwo.
– W tym momencie warto zauważyć, że 2026 to rok, w którym mieliśmy mieć najwyższą podaż na rynku ropy naftowej od 2020 roku. Międzynarodowa Agencja Energetyczna wskazywała, że nadpodaż może wynosić nawet od 3 do 4 mln baryłek na dzień, co jest bardzo dużą ilością, więc teoretycznie przy tak dużej nadpodaży cena na ropy naftowej powinna znajdować się nawet poniżej 50 USD za baryłkę, ale biorąc pod uwagę kwestie premii geopolitycznej, cena pozostaje cały czas bardzo wysoko – wskazał wicedyrektor w XTB.
"Ceny na stacjach w Polsce pozostają relatywnie niższe"
OPEC Plus bardzo mocno podnosił produkcję przez niemal cały ubiegły rok i rozważa dalsze podniesienie produkcji od kwietnia 2026 r.
–Zdaniem OPEC na rynku wcale nie ma takiej dużej nadpodaży, więc jest szansa na to, że produkcja zacznie rosnąć, co może nakładać dodatkową presję spadkową, jeśli nie dojdzie do interwencji Stanów Zjednoczonych w Iranie. Również pod względem sytuacji na rynku ropy naftowej warto zwrócić uwagę na porozumienie handlowe pomiędzy USA oraz Indiami. Teoretycznie porozumienie prowadzi do tego, że Indie mają zrezygnować w pełni z zakupów ropy rosyjskiej, co teoretycznie może oznaczać, że na rynku pojawi się dodatkowa podaż ze strony Rosji, która nie będzie możliwa do skonsumowania ze strony większości krajów ze względu na obowiązujące sankcje. Teoretycznie ta sytuacja dodaje do premii geopolitycznej, która znajduje się w tym momencie na rynku ropy naftowej – wyjaśnił Stajniak.
W jego ocenie, bez premii geopolitycznej, cena ropy mogłaby spaść nawet poniżej 50 USD za baryłkę, co miałoby pozytywny wpływ na dalszą walkę z inflacją.
– Ceny ropy naftowej pozostają na podwyższonym poziomie względem tego, co obserwowaliśmy na koniec 2025 roku, ale w kontekście polskim warto zwrócić uwagę, że para USD/PLN notowana jest w okolicach 3,55, co powoduje, że zwiększona cena ropy naftowej jest kompensowana przez bardzo mocnego złotego. Sprawia to, że ceny na stacjach w Polsce pozostają relatywnie niższe. Oczywiście w kontekście średniej w całej Polsce jest to okolica 5,70 – 5,80 zł. Natomiast trajektoria cen benzyny pozostaje w dalszym ciągu spadkowa, pomimo utrzymywania wysokich cen na rynku ropy naftowej. W momencie, gdybyśmy mieli sytuację, w której nie będzie ryzyka geopolitycznego związanego z Iranem czy z Rosją, wtedy ceny mogłyby spaść nawet poniżej 5 zł za 1 l benzyny 95 – wskazał Stajniak.